Zastanawiam się, na co lepiej poświęcać czas: klasyczne bonusy reload w weekendy czy turnieje slotowe, gdzie wygrywa się miejsce w tabeli? Turnieje kuszą, ale czuję, że nakręcają do grania więcej, niż się chce.
reload czy turniej — co się bardziej opłaca na dłuższą metę?
Turnieje są fajne, jak i tak miałeś grać. Jak grasz dla tabeli, to już przegrywasz, bo spiny kosztują, a nagroda pewna nie jest.
Reload wygrywa u mnie prostotą: wiem, co wpłacam, wiem, co muszę obrócić, zero ambicji turniejowych. Turniej to loteria w przebraniu zawodów.
Czyli konsensus: grać turniejowo tylko wtedy, gdy plan był taki sam bez turnieju. Rozsądne, zapisuję.