Siema. Latami siedziałem tylko w sporcie: kupony, analizy, cała świątynia. Ostatnio kolega wciągnął mnie w sloty i teraz dzielę czas na pół.
Jest tu ktoś z podobną ewolucją?
Siema. Latami siedziałem tylko w sporcie: kupony, analizy, cała świątynia. Ostatnio kolega wciągnął mnie w sloty i teraz dzielę czas na pół.
Jest tu ktoś z podobną ewolucją?
U mnie odwrotnie, od slotów do sportu. Sport daje złudzenie kontroli, sloty dają spokój, bo wiem, że kontroli nie ma żadnej.
Złudzenie kontroli — dobre określenie. Po latach typerstwa czuję się ekspertem, a i tak koszykówka potrafi mnie zaskoczyć jak nigdy.