Ja założyłem konto, bo kumpel na urodzinach pokazał mi w telefonie animację z jednego slotu i stwierdziłem, że muszę to zobaczyć na żywo. Głupie, wiem.
A wy?
Ja założyłem konto, bo kumpel na urodzinach pokazał mi w telefonie animację z jednego slotu i stwierdziłem, że muszę to zobaczyć na żywo. Głupie, wiem.
A wy?
Bo podobała mi się nazwa. Dosłownie. Kliknęłam, bo brzmiało zabawnie, i zostałam na dłużej.
U mnie klasyk: wkurzyłem się na bukmachera po przegranym kuponie i poszedłem sprawdzić, co tam w kasynie siedzi. Logika żadna, ale tak to było.
Animacja, nazwa, wkurz na kupon — pięknie widać, że marketing może się schować, my się sami znajdziemy.