Gram sobie w te megawaysy i niby wszystko jasne, ale jak próbuję komuś wytłumaczyć zasady, to głupieję w połowie zdania. Ktoś tu to naprawdę rozumie, czy wszyscy tylko udajemy?
megaways — ktoś to w ogóle rozumie do końca?
Rozumie się tyle, ile trzeba: bębny zmieniają liczbę symboli, drogi do wygranej się mnożą, a wygrana i tak wynika z tabeli. Reszta to fajerwerki wizualne.
Czyli nie jestem sam w udawaniu. Fajerwerki wizualne — dobrze powiedziane, bo czasem ekran wybucha, a wygrana gorsza niż stawka.
To największy przekręt psychologiczny tych gier: animacja wielkiej wygranej przy wygranej mniejszej niż postawiłeś. Jak to zauważysz, przestaje działać.