Saldo prawie na zero, ostatni spin, wlatuje bonus. Myślę: ratunek. Bonus oddał mniej niż koszt całej sesji. Śmiać się czy płakać?
bonus na ostatnim spinie i tyle
Śmiać się czy płakać?
Śmiać się, bo inaczej płakać. Ostatni spin bonusowy to specjalna kategoria rozczarowań: los ci daje nadzieję tylko po to, żeby ją elegancko odebrać.
Nadzieja odebrana elegancko, z fanfarą. Ale sesję i tak uważam za zabawną, więc liczę to jako koszt rozrywki.